Łączność energetyczna

POWINNA ZAISTNIEĆ ŁĄCZNOŚĆ ENERGETYCZNA

Grzegorz Szafran zastrzega się:

- Nikomu nie daję gwarancji na poprawę zdrowia, ale jeżeli tylko widzę szansę, staram się pomóc.

Wyznaje też:

- Miałem niekiedy do czynienia z sytuacją, że chory nie odczuł poprawy w dolegliwości, z którą przyszedł do mnie, ale za to minęły mu inne przypadłości. Ja tylko wyzwalam siły obronne organizmu a one zwalczają chorobę.

Na podstawie dwunastoletnich doświadczeń w uzdrawianiu twierdzi, że między bioterapeutą a pacjentem powinna zaistnieć łączność energetyczna. Jeśli działąją na tych samych falach, pozytywne efekty mogą być błyskawiczne. Jest skromny, nie zabiega o reklamę ale o jego sukcesach świadczą wpisy do zeszytu wyłożonego w poczekalni z podziękowaniami wdzęcznych pacjentów. Są podziękowania za pomoc w zlikwidowaniu guzów, polipów, torbieli, liczne wyrazy wdzięczności za pozbycie się dolegliwości kręgosłupa. Pani Cecylia T. dziękuje Grzegorzowi Szafranowi za pomoc energetyczną przy leczeniu zatoru w żyle ocznej. Po trzech spotkaniach zator całkowicie ustąpił, lu zdziwieniu lekarza okulisty. „Grzesiek to fajny chłopak”, napisała Małgosia, której ten bioterapeuta jednym dotknięciem rąk zlikwidował przytkanie uszu spowodowane nurkowaniem w basenie. Jest mu też wdzięczna za dobre rady dotyczące diety, sprzyjającej zdrowiu i urodzie.

● ● ●

STWORZYŁ SIEBIE WEDŁUG WZORU, KTÓRY MU ODPOWIADA

Mądra i ceniona przeze mnie Maria Szyszkowska, profesor filozofii Uniwersytetu Warszawskiego, napisała w jednej ze swych publikacji:

„Człowiekiem się stajemy. Rozwijamy w sobie człowiecze właściwości w miarę uczestniczenia w świecie wartości kulturowych. Oddziałuje na nas świat przyrody, ludzie oraz świat kultury. W tym ostatnim napotykamy najróżniejsze teorie i dobrze się dzieje, gdy możemy podlegać oddziaływaniom wielorakim. (…) Tylko w przypadku oddziaływania różnych prądów filozoficznych, artystycznych, religijnych można poznawać głębiej własne ja i kształtować siebie nie według wzoru obowiązującego w środowisku, w którym upływa nam życie, lecz według wzoru, który nam rzeczywiście odpowiada. (…) Jeżeli nie zrodzi się w nas bunt, mający na celu obronę własnego, indywidualnego ja, to ulegniemy nadmiernie wpływowi innych. (…) Ocalenie samego siebie wymaga buntu wobec tego, co uchodzi powszechnie za właściwe i obowiązujące. (…) W prawidłowym ułożeniu kontaktów zarówno ze sobą, jak i ze światem nie należy dopuszczać do prymatu rozumu, lecz doceniać wartość intuicji, doznań i przede wszystkim uczuć.”

Nie wiem, czy Szafran czytuje Szyszkowską, ale sprawia wrażenie jakby stwarzał siebie zgodnie z jej zaleceniami. Według własnego wzoru. Stąd dla niektórych osób może być postacią kontrowersyjną. Ciągle poszerza swoją wiedzę terapeutyczną i ezoteryczną, rozwija się duchowo. Nie ograniczają go różnice religijne, sięga do doświadczeń chrześcijan jak i buddystów. Korzysta z osiągnięć tradycyjnej medycyny chińskiej, hinduskiej, jak też wielu innych ludów. Swą wewnętrzną siłę czerpie m.in. z medytacji, jogi, ćwiczeń chi-kung.

W przeciwieństwie do wielu bioterapeutów, którzy zanim odkryli swoje powołanie byli nauczycielami, ekonomistami czy mechanikami, Grzegorz od chłopięcych lat uważał, że ezoteryka i uzdrawianie to jego droga życiowa. Po skończeniu szkół zrobił kursy bioterapii, masażu. Uzyskał stopień mistrzowski w reiki a niedawno zdobył najwyższy stopień wtajemniczenia w czymś, co jest odpowiednikiem reiki w buddyzmie tybetańskim – Czerwonego Garudę. Według tamtejszych wierzeń Garuda to boski ptak opiekujący się zdrowiem, istota oświecona.

● ● ●

OPERACJE SIŁĄ MYŚLI

Ostatnią fascynacją Szafrana jest chirurgia fantomowa. Metoda zawiera elementy tradycyjnej medycyny filipińskiej i wiedzy Kahunów. Na czym polega, niełatwo wyjaśnić. Jest to chirurgia duchowa, wykonywana na poziomie plazmatycznym. Terapeuta mentalnie wchodzi do wnętrza pacjenta i operuje go w miejscach, gdzie zachodzi potrzeba, np. w płucach, żołądku, nerkach. W przeciwieństwie do bioterapii, w której pracuje się na ciele energetycznym, w tej metodzie pracuje się na hologramie człowieka. Taki hologram posiadamy w sobie i jest w nim zapisany wzorzec naszego doskonałego funkcjonowania. Skażenie środowiska, silne stresy i przeżycia psychicznie psują ten doskonały wzorzec. Poprzez operacje fantomowe można go naprawić. W ten sposób podobno udaje się usuwać tkwiące wewnątrz guzy, polipy, poprawiać funkcjonowanie narządów lub też częściowo odtwarzać uszkodzone części, np. kręgi kręgosłupa.

Grzegorz Szafran ukończył kurs I stopnia w zakresie chirurgii fantomowej u największej specjalistki – Nory Nix ze Szczecina. Teraz, komu daleko do nadmorskiego miasta, może korzystać z dobrodziejstw nowatorskiej metody u tego krakowskiego bioterapeuty.

 

EWA PARVI, „UZDRAWIACZ”, 2002